Majster Mama to ja - trochę ponad trzydziestoletnia, bezkompromisowa, kreatywna i nieobliczalna. Mama dwóch córek, żona jednego męża i córka swojego ojca. Właściwie syn, bo mój tata tak się właśnie do mnie zwraca... nie idę na łatwiznę i uczę swoje dzieci tego samego. Moje motto w wychowywaniu dzieci to: Kupić można zawsze, ale zrobić - to dopiero frajda! Znajdziecie tu pomysły na zabawy, zabawki, dekoracje, stroje karnawałowe i dania, które pokochają Wasze dzieci. Zmajstrujemy coś razem? ;)
poniedziałek, 14 grudnia 2015
Zimowy wianek
Pamiętacie wianek z szyszek? Zmieniła się pora roku, zmienił się i wygląd wianka! Wprawdzie na dworze śniegu nie ma, ale nasz wianek nieco przyprószyło i ośnieżyło:)
piątek, 11 grudnia 2015
Bombka ze sznurka i kleju
Dobrze mieć dużo młodszą siostrę! Dzięki niej już jako nastolatka mogłam nie tylko bezkarnie się bawić lalkami (bez obciachu, w końcu robiła to dla siostry;) ale też oglądać programy typu "Domowe przedszkole" i inne, gdzie zdolne panie pokazywały jak lepić z modeliny, robić świąteczne dekoracje itp. Technikę robienia bombek ze sznurka pokazała mi właśnie moja młodsza siostra. Takie dekoracje w sklepie kosztują wprawdzie tylko kilka złotych, ale kupując gotowce omija nas frajda popaprania się w kleju i przekłuwania balonów!
wtorek, 8 grudnia 2015
Aniołki z modeliny
Uwierzcie mi, że każdy może zrobić w domu takiego aniołka z modeliny - dorosły i dzieciak! Pokażę Wam w kilku krokach jak to zrobić. Sekretem są kulki!
środa, 28 października 2015
Gotowcom mówię nie (Jak Elsa i Anna zmobilizowały mnie do zostania Majster Mamą)
Gdyby nie Elsa i Anna nie byłoby tego bloga. Zimą ubiegłego roku, przerabiając dwie stare lalki na bajkowe postaci Disneya pierwszy raz pomyślałam o tym, że warto opowiedzieć innym rodzicom o moim pomyśle na macierzyństwo a la Majster Mama. Zobaczcie od czego się zaczęło.
poniedziałek, 26 października 2015
Stempelki z ziemniaków
Wspomnienie dzieciństwa! Nie pamiętam już czy to babcia, czy dziadek pokazali mi jak je robić. Pamiętam, że to było szaleństwo, wycinałam nożykiem kształty, a jak byłam starsza także litery, cyfry, kiedy kartoflane stemple zwiędły - robiło się nowe. Ostatnio pokazałam tę technikę Karoli. Trochę ją zmieniłam i ucywilizowałam. Zamiast wycinać kształty nożem użyłyśmy mini foremek do ciastek - wcisnęłyśmy w przekrojone ziemniaki, obkroiłyśmy nożem to, co znalazło się dookoła i dopiero ściągnęłyśmy foremkę. Wyszły zdecydowanie ładniejsze i bardziej kształtne pieczątki niż te robione nożykiem. Gotowy stempel maczamy w tuszu i stemplujemy! Można też zrobić je z buraków - wtedy niepotrzebny jest tusz, burak zrobi swoje;)
wtorek, 6 października 2015
Majster tata i czerwone drzwi
Dziś dzieło, które nie jest mojego autorstwa - ale i takie będą się na blogu pojawiać. Kiedyś, moja młodsza siostra, wtedy jeszcze nastolatka, zażyczyła sobie pokój w odcieniach szarości, czerwieni i czerni. Wszystko z elementami filmowymi i muzycznymi, dlatego też na ścianach znalazły się płyty, czarno-białe zdjęcia gwiazd ze starych filmów... po wycieczce do Wielkiej Brytanii koncept przerodził się trochę w pokój brytyjski, więc doszły pamiątki z wyjazdów i stare zegary. Zwieńczeniem przeróbek były drzwi, które miały przypominać angielską budkę telefoniczną (czy wiecie, że jest już ich bardzo mało?) Mój tata - majster tata - przy użyciu farby olejnej i szablonów liter w jeden dzień zamienił tanie, "marketowe" drzwi w magiczne przejście;) Choć moja siostra już jest studentką, w naszym rodzinnym domu do dziś ma właśnie takie drzwi do swojego pokoju. Myślę, że jeszcze dłuuugo ich nie zmieni. Ja bym nie zmieniła:)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

